poniedziałek, 22 lutego 2016

instrumenty muzyczne przyjazne dzieciom/ weekendownik


Mamy poniedziałek z muzyką, a ja przygotowałam dla Was kolejną niespodziankę. Dziś nie będzie typowo, czyli znów odbiegam nieco od stałej formy poniedziałkowego wpisu. Zwykle pokazuję Wam ciekawe płyty z naszej rodzinnej kolekcji. Tym razem postanowiłam pokazać Wam nasze podręczne instrumenty muzyczne - w dużej mierze drewniane, i wykonane z naturalnych produktów. W tym artykule, chciałabym szczególnie podkreślić znaczenie muzyki, a także instrumentów muzycznych w domu - które odgrywają znaczącą rolę w samopoczuciu i rozwoju dziecka. Nie jesteśmy rodziną muzyków, ani też artystów, choć wszyscy lubimy melodie i dźwięki - i oboje potrafimy na kilku prostych instrumentach zagrać, nie pracujemy zawodowo w branży muzycznej. My dorośli zdajemy sobie sprawę, jak ważne znaczenie w naszym życiu odgrywa muzyka. W domu posiadamy kilka starych, oraz kilka nowych, kupionych z myślą o synku podręcznych instrumentów muzycznych. 

Dlaczego muzyka jest ważna? Przeprowadzono wiele badań weryfikujących hipotezę, iż okres prenatalny jest bardzo ważny w rozwoju dziecka. wychowanie muzyczne powinno zaczynać się na 9 miesięcy przed narodzeniem dziecka. Śpiew ciężarnej kobiety, jej aktywność ruchowa przy muzyce, percepcja muzyki czy gra na instrumencie wywiera korzystny wpływ na rozwój inteligencji muzycznej dziecka. Już od najmłodszych lat, możemy nasze pociechy wprowadzać w świat instrumentów. Gdy zauważyłam zainteresowanie muzyką i rytmem naszego synka - oprócz standardowych zabaw przy włączonej muzyce, postanowiłam wydobyć kilka schowanych w zakamarkach domu instrumentów muzycznych mojego męża, oraz moich. Poza tym dokupiliśmy przy okazji urlopu dwa bardzo fajne - tamburyn dziecięcy i kołatkę, shakers. Obecnie te wszystkie instrumenty leżą w pokoiku synka (oprócz fletu) i od czasu do czasu Alexander w rytm muzyki bawi się nimi. Aby przeznaczyć do zabawy dla dziecka jakikolwiek instrument muzyczny, trzeba pamiętać, aby był On dopasowany do Jego wieku, a także w drugiej kolejności zwróćmy uwagę, aby pasował On do umiejętności dziecka. Najbardziej dostępne są proste perkusyjne instrumenty typu tamburyno czy cymbałki. Ale dzieci doskonale się bawią próbując swych sił np. na keyboardzie. Warto taki keyboard dziecku kupić, najlepiej z podświetlanymi klawiszami, wtedy jest największa zabawa i frajda dla dziecka. Z tym drugim lepiej uważać - ponieważ zbyt wczesnie kupione może zmienić zainteresowanie dziecka muzyką w złe przeznaczenie pianina. Obecnie istnieje też szereg instrumentów wywodzących się z różnych kultur, które możecie przywieźć z urlopów będąc w różnych regionach świata. Cechuje je różnorodność dźwięków ze względu na technikę i to z czego są wykonane. Drewniane, kolorowe instrumenty dla dzieci to doskonała zabawa. Instrumenty bawią, i dodatkowo uczą maluchy rytmu. Wybór zabawkowych instrumentów jest naprawdę bardzo duży. Proste, wydające z siebie różne dźwięki z pewnością zachwycą twoje dziecko. A może maluch odkryje w sobie talent i zostanie w przyszłości nowym, znanym wirtuozem? W galerii pokażę Wam kilka fajnych moim  zdaniem instrumentów, które warto mieć w domu bez względu na wiek domowników. 



Ważne jest, by dzieci były świadome tego, iż muzyka powstaje zawsze dzięki ruchom naszego ciała. Nawet jeśli są to naturalne dźwięki, które wydajemy, dzieci potrzebują wiedzieć, że są one wytworem różnych mięśni ust, rąk, ramion itd. Powinny wiedzieć jak wiele jest różnych instrumentów i powinny mieć możliwość obserwacji, w jaki sposób muzycy kontrolują swoje gesty tak, aby otrzymać różne muzyczne dźwięki. – Dr Silvana Montanaro



Tamburyno - a nasz przed zepsuciem bębenek (baskijski) składa się z obręczy, zazwyczaj drewnianej, lub metalowej. Na specjalnych poprzeczkach wydrążonych w obręczy zawieszone są ruchome blaszki (czasem również dzwoneczki), które nadają temu instrumentowi charakterystyczny dźwięk podczas uderzania. Obecnie właśnie pozostało nam tamburyno z instrumentu, który tak naprawdę był bębenkiem dla dzieci. Czyli w pierwotnej wersji miał na obręcz naciągniętą z jednej strony tekturę (w dobrych jakościowo bębenkach, używanych przez profesjonalistów jest to skóra). Bębenek kupiliśmy podczas urlopu nad polskim morzem już dwa lata temu. Niestety produkty dla dzieci nie są wykonanane tak trwale, jak te kupowane w profesjonalnych sklepach muzycznych - stąd uszkodzenie w postaci zerwanej cześci bębenka. Nic takiego się nie stało, mamy w domu małe tamburyno. ;)



Marakasy - wykonany przeważnie z gliny, skorupy orzecha lub dyni, osadzone na drewnianym trzonku. Wewnątrz skorupy znajdują się twarde nasiona lub kamyczki, które podczas poruszania marakasami wydają dźwięki uderzając w skorupę. Zwykle w zestawach sprzedawane są dwa. Skorupa tego instrumentu może być pięknie dekorowana, w zależności od regionu skąd pochodzi. Mi marakasy kojarzą się bardziej z nazwą grzechotka - której zwykle używałam będąc jeszcze małą dziewczynką. Grzechotki to instrumenty muzyczne perkusyjne, składające się z korpusu wykonanego z gliny, drewna lub tykwy osadzonego na rękojeści, wewnątrz którego umieszczono kamyczki, ziarena śrutu bądź nasion. Tego typu instrumenty są jednymi z najstarszych znanych na świecie. Grzechotki dla dzieci możecie wykonać sami wykorzystując suche produkty lub pestki, czy też nasiona (makaron, groch) i butelki.  Moje marakasy są bardzo popularne i wykonane z drewna. Są o dosć sporych gabarytach - ponad 20 cm. Znajdziecie takie za około 40 zł w większości sklepów muzycznych.



Shakersy - to kolejny instrument z serii tzw. przeszkadzajek. Oczywiście ta druga nazwa nie wzięła się z tego, że używający instrumentu przeszkadza domownikom ;). W żargonie muzycznym przyjęło się nazywać przeszkadzajkami wszystkie instrumenty perkusyjne, które są dodatkiem do podstawowego składu perkusyjnego bądź zestawu djembe. Należą wtedy do nich wszelkiego rodzaju marakasy, zaklinacze deszczu (kije deszczowe), nietypowe bębenki i inne.  Nasza przeszkadzajka - shakers, jest wykonana ze sznura, oraz nasion pochodzących z Kamerunu i kupiliśmy ją w sklepie etnicznym. Dźwięk takiego instrumentu przypomina grzechotkę, choć jest bardziej donośny. To naprawdę głośny instrument. W domowych warunkach, myślę, że wykonanie DIY takich shakersów jest praktycznie niemożliwe, ale można je kupić w etnicznych butikach nad morzem Bałtyckim, oraz w sklepach internetowych.



Kołatka etniczna - zwana także bębenkiem etnicznym. Kołatka, terkotka, rattle, drum damaru. Popularne bębenki sprzedawane są na targowiskach w różnych regionach świata. Najbardziej znane są indiańskie. Nasz przyleciał do nas wprost z Tunisu, dostaliśmy go od brata mojego męża, głównie z myślą o Alexandrze. Taki bębenek jest niewielkich rozmiarów i posiada drewniany uchwyt na którym umocowana jest naciągnięta skóra na membranie drewnianej, oraz na sznurkach drewniane kółka. Poruszając taką kołatką - drewniane kółka uderzają w bębenek wydając bardzo ciekawy dźwięk. Jest to nasza ulubiona kołatka, pięknie, ręcznie wykonana, którą często się bawimy z synkiem. Kołatki kupicie podróżując po całym świecie - Ghana, Peru, Chille, Indonezja, ale także w Polsce. 

Csettegő kanál (łyżka Csettego) - drewniany instrument muzyczny wydający przy uderzaniu charakterystyczne dźwięki. Wykonany jest z drewna. Instrument wydaje podobne dźwięki, jak kołatka, bądź klekotka. Jednakże potrzeba nim uderzać w dłonie, nie wystarczy nim potrząsać. Jest to instrument muzyczny przywieziony z Węgier i używany przez mojego męża bardzo często. Jego użycie wbrew prostocie wykonania, wcale nie jest łatwe i wymaga treningu oraz elastyczności dłoni. Jest jednym z moich ulubionych i przyjemnych jeśli chodzi o dźwięk instrumentów w naszym domu.



Flet - to instrument muzyczny dęty, zwykle drewniany. W zależności od regionu z którego pochodzi różni się wyglądem. Zazwyczaj ma wygląd pustej długiej rurki i posiada od trzech do nawet kilkunastu otworów. Flet prosty powszechnie wykorzystywany jest jako pomoc dydaktyczna na zajęciach wychowania muzycznego w szkołach podstawowych. Flet mojego męża pochodzi z Mołdawii i jest ręcznie robiony z sześcioma otworami. Flet był używany podczas spotkań towarzyskich w grupie walecznej do której należał. Obecnie flet nie jest wykorzystywany przez domowników zbyt często, ale myślę, że przyjdzie moment kiedy zainteresuje się nim także nasz syn.


Zapraszam na cykl poniedziałki z muzyką, gdzie znajdziecie naszą ulubioną muzykę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz