środa, grudnia 06, 2017 4

świąteczne rodzinne must have


Pewnie też tak macie, że kilka tygodni przed Świętami i przed Nowym Rokiem zaczynają krążyć po Waszej głowie świąteczne marzenia? Dla jednych będzie to podobnie jak w roku ubiegłym w naszym przypadku marzenie o wyjeździe gdzieś daleko, w inny, cieplejszy zakątek ziemi i na przykład spędzenie okresu Świąt na plaży :). Dla innych będą to niematerialne rzeczy, np, obchodzenie Świąt z Kimś wyjątkowym, bliskim, Kogo spotyka co roku, od lat. Dla jeszcze innych osób mogą być to wymarzone zakupy, które chodzą Im po głowie od pewnego czasu. Dzisiaj są Mikołajki, i pora rozpocząć to drobne szaleństwo. Rodzice czterolatka, świetnie się orientują, czego w domu potrzeba, aby uśmiechy były od ucha do ucha. Wiemy doskonale też, że marzenia się spełniają, a już na pewno, jeśli My im w tym pomożemy. Zawsze warto sobie coś zaplanować i po prostu trzymać się tej wersji mocno, i wcale nie trzeba odwiedzić pół miejskich sklepów, aby czuć się zadowolonym i spełnionym. Wystarczy czegoś mocno chcieć! My zaczynamy od dziś. Postanowiłam po raz kolejny udowodnić przede wszystkim sobie, że moje życie nie kręci się tylko wokół obowiązków, a wręcz budujemy je z tych wszystkich małych detali, które wydawać by się mogło są nieosiągalne, a  niekiedy niechciane? Bo czasem robimy coś wbrew sobie, tylko po to, aby spełnić czyjeś marzenia. A po co? Lepiej spełniać swoje. Nasze rodzinne świąteczne Must Have.







CHOINKA IKEA


Jako pierwsza, będzie ta piękna choinka, a właściwie choineczka. Ma około 60 cm. Zafascynowała nas już podczas urlopu w Polsce. Gdy Alexander zobaczył te choineczki w Ikea, aż krzyknął: "Mamo zobacz jaka ładna choinka." A potem: "Chciałbym taką na Święta!" Pierwsza moja myśl, to była: chcę ją już teraz :) I tak oczywiście zostało, z tym, że nigdy nie robimy niepotrzebnego bagażu z Polski do NI. Potem zobaczyłam reakcję męża, aż przystanął na widok tych choineczek. I super! W pewnych kwestiach mamy ten sam gust. Więc bez względu na to czy będą nam towarzyszyć inne choinki w domach, gdzie spędzimy Święta - to ta choineczka znajdzie się na naszym stole w salonie.:) Ona 'mówi'- Weź mnie!
http://www.ikea.com

PRODUKTY PADDINGTON

Nie byłabym sobą, gdybym odrobinę mojego małego dziecka nie pokierowała, bo skąd niby miałby poznać cały świat, jeśli Jego rodzice niczym by się nie interesowali. Na pytanie co chciałbyś dostać odpowiedziałby na pewno - "auto". No może poza jedną rzeczą, o której napiszę punkt niżej. Na dzień dzisiejszy mój syn głównie skupia się na szkole i na wakacjach, czyli krótko mówiąc nie ma zbyt wiele czasu na jakieś dodatkowe zajęcie oprócz odrabiania zadań domowych, małych podróży, a także ewentualnie czytaniu książek. Jego dzień kończy się przeważnie wraz z nadejściem wieczoru. A te są dość długie... Skoro jest w pierwszej klasie, na pewno najwięcej czasu skupia na nauce (szczególnie języka angielskiego). Ostatnio przy okazji zakupu kurteczki Paddington'a w sklepie Marks and Spencer Alexander zapytał mnie o Misia, którego w sumie nie zna. Nie było jeszcze okazji poznać "Przygody Misia", który jest przecież najbardziej rozpoznawalnym Misiem w Anglii. Przeglądając ofertę sieci M and S zauważyłam, kilka ciekawych gadżetów, ubrań, a także książek związanych z Paddingtonem. Idealnie byłoby wybrać się do kina na najnowszą wersję kinową jego przygód. Zanim to nastąpi, postanowiłam zapoznać bliżej moje dziecko z Misiem i Jego historią, a chyba najlepszym krokiem do tego jest ten pierwszy - pierwotny. Zobaczmy co porabia Misiu w te Święta? Z oferty M and S wybieram książeczkę idealną na Święta, w bardzo atrakcyjnej cenie 3 funty. Czyniąc jednocześnie coś dla mojego dziecka, mogę pomóc innym dzieciom. Więcej o całej kampanii Marks and Spencer napiszę Wam już niebawem.

http://www.marksandspencer.com


DOMEK Z PIERNIKA

http://www.ikea.com/
Już Wam kiedyś pisałam, że gdybym nie dorzuciła czegoś od siebie na Święta dla mojej rodzinki, mimo podróży do rodziców, po prostu to nie byłyby urocze Święta. W ten Czas w domu musi być coś, co damy innym od siebie. Trochę magii.. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię przyrządzać i tworzyć z myślą o bliskich. Idealnym kompanem w kuchni jest moje dziecko, które od najmłodszych lat uczy się piec ciasta i ciasteczka. Choć nie pałam ogromną miłością do smaku pierniczków, lubię ich zapach i całą tę tradycję, którą podzielam ze względu na dziecko. Ten klimat rodzinnego pieczenia.. Przyznam, że jedynym jadalnym dla mnie z apetytem jest piernik staropolski. Jednak, gdy cofnę się wstecz w moim domu nie piekło się pierniczków, za to mój tata zawsze tworzył dla mnie i moich kuzynów różne szopki, domki, chatki i kalendarze. Był w tym bardzo dobry. Potrafił skonstruować piękne rzeczy z kartonu, drewna, metalu, czy plastiku. Pamiętam tlące się światełka w oknach, które podłączał. To też potrafił. Stworzyć coś na wzór, a do tego pachnącego, z okienkiem na światło, wejściem... otulone śniegiem. Domek z piernika. Domek już zrobiliśmy, lecz czeka on na wystawienie i udekorowanie. Pokażę Wam nasz domek bliżej Świąt. Jestem bardzo dumna, ponieważ w dużej części wykonywany był przez moje dziecko, które wręcz paliło się do pracy. Wam proponuję zajrzeć na stronkę - Lidl Polska i pobrać szablon na domek, całkowicie do własnego przygotowania. Lub dla osób zapracowanych, czy też niechętnych kreatywnie, gotowe domki można kupić np. w Ikea.

https://kuchnialidla.pl/


TIPI DLA DZIECKA

http://www.hobbycraft.co.uk
"Mamo zrób mi domek!". Dzieci uwielbiają mieć swój mały świat, schron. A rodzice czasem trochę muszą się natrudzić, aby tę zachciankę spełnić. Zakładanie kocyków na krzesła, układanie dywaników wewnątrz. Czego to nie zrobimy dla dziecka, aby czuło się fajnie, aby było bezpieczne i zadowolone. W roku ubiegłym była kuchnia, która wypełniła idealnie miejsce obok 'niby domku', i choć już planowałam kupić Mu coś stałego jako domek, to jednak nie usłyszałam od Niego wyraźnej prośby o taki domek. Skoro moje dziecko jest zadowolone z tego czym się bawi, to wszyscy jesteśmy zadowoleni razem z nim. To super, że interesuje się przygotowywaniem posiłków i kuchnią. Latem Alexander dostał zrobiony przez mojego męża i przeze mnie domek letni, który zaadoptował... na garaż do swojego auta. Domek stoi sobie na zewnątrz w naszym domku roboczym, a moje dziecko mówi, że chciałoby teepee. Powiem szczerze, perspektywa wstawienia tipi do Jego pokoju bardzo nam się spodobała. Miejmy nadzieję, że nasz kilkulatek chętnie tam będzie spędzał swój czas wolny, wychodząc spod stołu w naszym salonie. Znaleźliśmy w Internecie najtańszą i zarazem najprostszą wersję teepee z 5 kijkami i w białym kolorze na stronie sklepu w UK. Możemy dowolnie udekorować materiał i dokupić wszelkie potrzebne elementy i dekoracje, lub sami wytworzyć coś własnymi rękami. Rozmiar teepee 140/120, cena stała 35 funtów. My kupiliśmy w cenie promocyjnej 30 funtów.

http://www.hobbycraft.co.uk


ŚWIĘTA I SYLWESTER

https://okazik.pl/
Miało być odwrotnie, bo te święta pewnie spędzilibyśmy w Polsce, a w listopadzie polecielibyśmy na Słowację. Plany bardzo pięknie zmieniliśmy, w Polsce odwiedziłam groby rodziców na Wszystkich Świętych, odwiedziliśmy też naszych przyjaciół, a za to zrobiłam wszystko, aby w te Święta być razem z rodziną mojego męża, babcią Alexandra i w takim gronie obchodzić Boże Narodzenie. Bardzo podoba mi się taki rodzinny czas z najbliższymi, gdyż w Polsce rodziny najbliższej już nie mam. Już jakiś czas temu po rozmowie z moją teściową doszłyśmy do wniosku, że bardzo chcemy, abyśmy my 3 byli często na Boże Narodzenie w domu rodzinnym męża razem z rodzinką słowacką. Kierujemy się tam, gdzie poczujemy ciepło rodzinnego ogniska, gdzie ugoszczą nas świątecznym posiłkiem i uradują pięknie wystrojoną choinką. Za to Sylwestra spędzimy wystrzałowo, tym razem w Bratysławie, po raz pierwszy na Balu, spełni się moje ostatnie marzenie. Kupiłam już przepiękną sukienkę i będę się bawić do białego rana. Mam nadzieję, że będzie to niezapomniany Sylwester na wiele lat. Poza tym w planach mamy po raz drugi (ja i Alexander) razem z mężem obejść Stare Miasto Bratysława. Spędzamy tam kilka dni.

https://www.visitbratislava.com


4 komentarze:

  1. Wiesz, mnie się marzy uciec na święta w ciepłe miejsce, naprawdę, spakuję się mega szybko, tylko niech ktoś mi opłąci taki wypad :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A patrzyłaś w ofertach Last Minute? ;)

      Wcale się nie dziwię, trzeba by jeszcze poszukać dobrej lokalizacji.. Afryka czy Azja?

      Usuń
  2. Też w przyszlym tygodniu wybieramy się w koncu po choinkę, jednak teraz marzy mi się żywa i wieeeeelka <3

    Mój mąż również upodobal sobie bardzo te namiociki tipi, nasze maleństwo ma dopiero 3 miesięce, ale już zaplanowal, że koniecznie musi kupić jej do pokoiku- chyba sam bardziej jest nim zajarany, niż ona :P hehehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Ci powiem, że to dobry pomysł z tym tipi :) bo jak dziecko od małego ma, to traktuje to jako stały element wyposażenia swojego pokoju ;) potem może nie chcieć... a przecież to dobry element i praktyczny dla dziecka podczas zabaw. Choć i tak myślę, że dziewczynka i tipi (lub jakiś domek ) to idealne połączenie ;) Powiedz mężowi, aby na lato kupił córeczce namiocik ochronny na plażę :) to już na pewno trafny gadżet (ale do lata jeszcze trochę czasu ;) ). My tyle podróżujemy, że ja już nie marzę o wielkiej żywej choince :) ale pewnie kiedyś będę znów miała :) Kupcie sobie najpiękniejszą, wymarzoną choinkę. :)

      Usuń

Copyright © 2017 weekendownik