sobota, 15 lipca 2017

wzdłuż Młynówki po Wenecji Bydgoskiej


Bezpośrednio wzdłuż rzeki Młynówki w Bydgoszczy znajduje się ciąg architektoniczny Starego Miasta nazwany Wenecją Bydgoską. Cały obszar mieszczący się wewnątrz, tuż przy rzeczce to Wyspa Młyńska otoczona południową oraz zachodnią pierzeją z nurtem wodnym oraz zespołem różnorodnych budynków i kamienic. Swój spacer rozpoczęliśmy idąc od Starego Rynku ulicą Przyrzecze a po kilku godzinach brzegiem Młynówki weszliśmy w ulicę Długą i dotarliśmy ponownie na Stary Rynek. Wam najbardziej polecam odwiedzenie Wenecji Bydgoskiej, to mój ulubiony odcinek Starego Miasta w moim rodzinnym mieście. Szczególnie proponuję wejść do Katedry Św. Marcina i Mikołaja, aby poczuć zapach starości tego miejsca. Jest to tylko pewna część tego co w okolicy możecie zobaczyć.



Oficjalnie historię Bydgoskiej Wenecji datuje się na XIX wiek, gdyż to właśnie w 1870 roku zbudowano murowaną ławę na palach drewnianych, która miała służyć do osadzania zabudowy wzdłuż rzeki, a w zasadzie bezpośrednio nad nią. Połączenie budynków głównie fabrycznych z wodą umożliwiało łatwy transport i przedostawanie się w różnych kierunkach Starego Miasta. Dzięki takiemu rozwiązaniu kilka fabryk, w tym młynów mogło prowadzić tutaj od tego momentu owocną działaność. Poza produkcyjnymi budynkami sporą część przy kamienicach stanowiły ogrody. W latach powojennych na Wyspie pozostały nieliczne z fabryk, nie istniała m.in. fabryka czekolady i wyrobów cukierniczych Lukullus, ale za to pozostały piekarnie, rzeźnie, farbiarnia, drukarnie, produkcja spirytusu, i szereg mniejszych lokali jak np. restauracje. Pod koniec XX wieku można już było zaobserwować tu coraz więcej prywatnych kamienic połączonych z kawiarniami i restauracjami, oraz przekształcenia spichrzów a także obiektów pofabrycznych na różne muzea. Nad rzeką Młynówką powstała wtedy kolejna kładka stanowiąca szybką przeprawę z Wyspy na Wenecję Bydgoską w kierunku ulicy Długiej.


Przechodząc właśnie przez tę kładeczkę można udać się na wybudowaną wzdłuż rzeki niewielką balustradę na której wznoszą się jak 'klocki' przeróżnie kamienice. Jedne nowe, o lepszym standardzie, inne stare, lecz nadające się do odbudowy. Odnajdziecie tutaj herbaciarnię, restauracje, kluby, które dzisiaj mają wystawione w okresie letnim swoje ogródki. Tak idąc usłyszycie żabi śpiew, gdyż żab tu nie brakuje. Po drugiej stronie na Wyspie Młyńskiej umiejscowiony został plac zabaw dla dzieci, park, a także przystań dla motorówek i łódek.


Na obszarze są dwa jazy łączące Młynówkę wraz z Brdą - Ulgowy i Farny, dzięki czemu możliwe jest utrzymanie odpowiedniego poziomu wody dla celów żeglugowych, oraz przeciwpowodziowych. Będąc na Wyspie Młyńskiej możecie dostrzec pływające łódki, kajaki, i rowery wodne, a także sezonowe łódki pasażerskie rejsowe. Na przeciwko tuż nad rzeką Brdą zobaczycie już z daleka ogromną Operę Novą w Bydgoszczy do której stąd dotrzecie jednym z mostków będących na Wyspie. Mostków jest tu co najmniej kilka, a każdy z nich łączył już od dawien dawna różne części tego miejsca.

Właśnie niektóre mostki i punkty do których one prowadzą, mogą  świadczyć o dużo wcześniejszej historii Wenecji Bydgoskiej. Jak choćby fragment przy ulicy  Przyrzecze nieopodal zbudowanego Kościoła Farnego, czyli obecnie Katedry Św Marcina i Mikołaja  (1399 rok) na miejscu drewnianego kościoła spalonego przez Krzyżaków. Szereg późniejszych wydarzeń stanowił o zmianach dokonywanych na tym obszarze. Zburzenie zamku mieszczącego się przy Wenecji Bydgoskiej, czy późniejsza budowa mennicy, postawienie sławnych spichrzów a w roku 1993 otwarcie Białego Spichrza, oddziału Muzeum Okręgowego.

Kiedy jednak pozostaniemy po drugiej stronie rzeczki Młynówki, na Bulwarze Weneckim o brukowanej nawierzchni, zabezpieczonym zdobnymi balustradami, dostrzeżemy wyraźnie odbicie kamienic w lustrze czystej Młynówki. Otoczeni zielenią, niekiedy nawet sporymi drzewami dotrzemy do kolejnego mostku. Warto też dodać, że słychać tu zmienne szum i plusk wody, czego można posłuchać siadając na chwilkę na ławce. Gdy już wyciszycie się w tym rajskim miejscu, proponuję zasmakować wyjątkowej herbaty w najlepszej herbaciarni - Asia. Podają tutaj przepyszną czekoladę na gorąco. A jeśli zgłodnieliście, to naszym śladem udajcie się tuż nieopodal na Stary Rynek do restauracji Katarynka.

4 komentarze:

  1. Szkoda, że podczas studiów magisterskich w Toruniu nie wykorzystałam okazji i nie pojechałam do Bydgoszczy. Wtedy znajomi żartowali z niepisanego konflikto między dwoma miastami i nazywali ją Brzydgoszcz, że przeciez nic ta nie ma. A ja jestem zachwycona! Chętnie posiedziałabym słuchając szumu wody i napiłabym się herbaty w tej herbaciarni. Ciekawa historia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ta ma, lecz od niedawna zadbane, odnowione, wcześniej trochę 'zapuszczone'. Ja takiego dobrego klimatu, jak na Wyspie Młyńskiej w Bydgoszczy nie odnalazłam nad Wisłą w Toruniu, mimo, że Toruń to pod względem Starego Miasta jedno z najpięknieszych miast Polski i moje ulubione.:)

      Usuń
  2. Nie byłam jeszcze w Bydgoszczy :) Całkiem fajne się zapowiada!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam do Bydgoszczy :) jest tutaj kilka pięknych, romantycznych miejsc :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń